Wokół GTA 6 znowu zrobiło się głośno. Tym razem chodzi o możliwość kolejnego opóźnienia, nawet do 2027 roku. Problem w tym, że nie jest to żaden potwierdzony przeciek, tylko opinia byłego pracownika Rockstara.
Innymi słowy: ktoś znający realia studia uznał taki scenariusz za możliwy, a internet natychmiast przerobił to na niemal oficjalną wiadomość. Klasyka.
Kolejny delay oczywiście nie byłby szokiem. Rockstar od lat działa według zasady, że lepiej przesunąć premierę, niż wypuścić niedopracowany produkt i później przez pół roku gasić pożary. Przy skali GTA 6 jedna spartolona premiera mogłaby kosztować firmę miliardy i rozwalić reputację budowaną przez dekady.
Z drugiej strony przesunięcie gry na 2027 rok byłoby potężnym problemem dla Take-Two. GTA 6 jest kluczową premierą wydawcy, a inwestorzy traktują każdą zmianę terminu śmiertelnie poważnie.
Na ten moment nie ma twardych dowodów na kolejne opóźnienie. Jest tylko spekulacja, która brzmi wiarygodnie, bo Rockstar faktycznie lubi przesuwać swoje gry. Czy GTA 6 może wylecieć na 2027 rok? Jasne. Czy już teraz należy uznawać to za fakt? Nie, bez przesady.