Streamer Joshua Khane twierdzi, że Microsoft usunął jego 25-letnie konto po tym, jak zostało przejęte przez hakera. Razem z profilem miała zniknąć biblioteka cyfrowych gier Xbox warta tysiące euro, pliki z OneDrive oraz rodzinne zdjęcia.

Według gracza firma potwierdziła, że jest właścicielem konta i że doszło do włamania. Mimo tego zamiast odzyskać profil, Microsoft miał go trwale skasować. Firma nie opublikowała dotąd własnego stanowiska w tej sprawie.

Historia ponownie pokazuje największy problem cyfrowej dystrybucji. Kupione gry są przypisane do konta, więc utrata dostępu może oznaczać utratę całej biblioteki budowanej przez kilkadziesiąt lat.

microsoft usunął gry

Podobny przypadek miał wcześniej miejsce w Brazylii. Tamtejszy gracz pozwał Microsoft po zablokowaniu konta i wygrał sprawę w sądzie.

Jeżeli relacja Khane’a się potwierdzi, będzie to kolejny dowód na to, że obecne systemy odzyskiwania kont są do dupy. Ofiara włamania nie powinna tracić całego cyfrowego dorobku tylko dlatego, że korporacja nie potrafi przywrócić dostępu.